Eng     De     Fr

     Ru     It     Es

Znajdź w serwisie

ok

Oferty

Kalkulatory

Informacje

Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach na stronie podaj e-mail:
2007-01-24

Będzie łatwiej budować


Resort budownictwa przymierza się do gruntownych zmian w prawie budowlanym. Czy od przyszłego roku czeka nas mniej formalności przy budowie domu?

Zdobycie pozwolenia na budowę – szczególnie w gminach, w których brak planów miejscowych - przypomina dziś drogę przez mękę. W takich wypadkach budowa możliwa jest jedynie na zasadach dobrego sąsiedztwa, a wydanie pozwolenia musi poprzedzić decyzja o warunkach zabudowy. Jeszcze gorzej jest, gdy działka graniczy z terenem niezabudowanym lub o niemieszkalnym przeznaczeniu. O dobrym sąsiedztwie w takim wypadku nie można mówić, a to praktycznie przekreśla możliwość postawienia domu. Na jeszcze większe utrudnienia skarżą się deweloperzy, którzy miesiącami, a czasem nawet latami starają się o pozwolenie na budowę bloków.

By uprościć i przyspieszyć proces budowy, ministerstwo chce ograniczyć formalności, ustalić przyjazne inwestorom warunki i uprościć procedury administracyjne poprzedzające rozpoczęcie budowy. Będzie się to wiązało ze zwiększeniem odpowiedzialności uczestników procesu budowlanego.

Wg propozycji resortu na terenach objętych planem zagospodarowania pozwolenie na budowę domu jednorodzinnego nie będzie konieczne. Zainteresowany zgłaszałby chęć rozpoczęcia budowy w starostwie, a zgoda byłaby wydawana na podstawie projektu budynku, przy czym projektant ponosiłby całkowitą odpowiedzialność za zastosowane w projekcie rozwiązania. Projekt musiałby spełniać wymogi planu zagospodarowania, który określałby zarówno położenie budynku na działce jak i maksymalną wysokość domu, liczbę dopuszczalnych kondygnacji czy wymagany procent niezabudowanej powierzchni działki. Urząd miałby miesiąc na zgłoszenie zastrzeżeń. Po tym terminie, przy milczącej zgodzie, można by rozpocząć budowę.

W gorszej sytuacji byłyby osoby starające się o budowę na terenach nieobjętych planami zagospodarowania. Dla takich terenów obowiązywałby oparty na ogólnych zasadach normatyw urbanistyczny, do którego należałoby dostosować projekt. Zgoda budowlana w formie decyzji administracyjnej obowiązywałaby tylko w przypadkach, gdy obszar oddziaływania obiektu wykracza poza granice działki lub gdy budowa obiektu wymaga decyzji dotyczących uwarunkowań środowiskowych.

Rezygnacja z wydawania pozwolenia na budowę nie oznaczałaby jednak samowoli inwestora na budowie. W projekcie budowlanym byłyby określone etapy budowy, które powinny być zakończone odbiorem przez niezależną, wyspecjalizowaną firmę. Każda budowa byłaby kontrolowana, a odstępstwa od projektu – karane grzywną.

Zgoda na użytkowanie, czyli potwierdzenie wykonania obiektu zgodnie z projektem budowalnym, następowałaby automatycznie, jeśli zawiadomiony o zakończeniu budowy nadzór budowlany nie zgłosiłby zastrzeżeń. Nadzór mógłby zdecydować o przeprowadzeniu kontroli obiektu zgłoszonego do użytkowania - za naruszenia stwierdzone podczas takiej kontroli groziłyby wysokie kary dla inwestora i kierownika budowy.

Decyzja o pozwoleniu na użytkowanie byłaby wymagana tylko w wypadku obiektów, stawianych na podstawie pozwolenia na budowę oraz wtedy, gdy inwestor występuje o użytkowanie części budynku przed zakończeniem inwestycji, gdy budowa była zatrzymana, gdy stosowano postępowanie naprawcze, a także w przypadku legalizacji samowoli budowlanej.

Jednak nawet najgłębsze zmiany w prawie budowlanym nie pomogą, jeśli grunty nie zostaną uwolnione pod budowę, a gminy nie przyspieszą uchwalania planów zagospodarowania. Mają w tym pomóc zmiany w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, które zniosłyby ostatecznie instytucję decyzji o warunkach zabudowy i pozwoliły na sporządzanie uproszczonego planu miejscowego dla terenów zabudowanych, w postaci przepisów urbanistyczno-architektonicznych. Z kolei regulacje ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych zostałyby ograniczone wyłącznie do gruntów wyższych klas i terenów faktycznie zalesionych, co pozwoliłoby na budowę w miejscach wcześniej niedostępnych dla budownictwa.

Na razie założenia do projektu zostały skierowane do konsultacji społecznych. Wkrótce mają trafić do prac w komisji sejmowej.

Krystyna Jełowicka

 
powered by CMS Edito
realizacja: ideo